RSS
czwartek, 21 grudnia 2006

Jak większość forumowiczek, swego czasu ogarnęło mnie pajęczynkowe szaleństwo. Zrobiłam jedną czarną dla siebie (btw wcale jej nie noszę bo nie lubię jej) i beżową dla kuzynki nie pamiętam już z jakiej okazji (ona swoją nosi czasami w wakacje na jakieś coś żeby nie było :P ). Czarna - Dalia, szydełko 3, Beżowa - Sonata, szydełko 2,5. Może właśnie dlatego kuzynka swoją lubi - kuzynka bardzo lubi Sonatę i sama z niej dzierga :P

beż

czerń

Modelką jest owa tajemnicza kuzynka :P

Zapraszam do oceny :) 

 

23:37, igawroc82
Link Komentarze (2) »

Pierwsza z Malwy (podwójna nitka), druty nr 3, 98 oczek + 2o. brzegowe, 30 rz robiłam prosto, później w 5 miejscach gubiłam po 1 oczku w każdym nieparzystym rzędzie aż zostało mi 5 oczek, i zakończyłam, zszyłam i dorobiłam 'opaskę' ryżem podwójnym (1 o. p., 1 o. l. w parzystych rz jak wypadają, potem zamiana o p na lewe , lewych na prawe itd.

beżowa

Kolejną robiłam dla siostry na gwiazdkę, oczek mniej więcej tyle samo, rzędó wteż (byle pasowało do warkocza 2 x 2 z przerwą na 1 o l, 2 o p, 1 o l. Po tym następuje kolejny warkocz. Tu była trochę inna zasada gubienia oczek, dostosowana do wzoru, już jej nie pamiętam :) Podwójna Malwa (biała i czarna), druty nr 3.

Kolejny melanżyk, tym razem w brązach i beżach, czapa zrobiona rok temu dla męża. Miała dwie warstwy i była bardzo fajna i ciepła. Piszę w czasie przeszłym bo strasznie się rozciągnęła i nie nadaje się do noszenia. Nie wiem czym było to spowodowane. Może spróbuję ją podfilcować? W składzie włóczki było sporo wełny ale na pewno nie 100%. Może jakieś rady?

mężowska

Rasta dla kolegi na zamówienie. Robiłam ją (to dobrze pamiętam) z Zorzy (kolory: czerwony 06, żółty 05, zielony 68 - chyba - taki zgniły), druty standardowo 3, 80 oczek (bo włóczka podwójnie), 40 rzędów prosto, potem w 8 miejscach gubiłam oczka aż zostało 8 (wyszło 20 rzędów).

rasta

Enjoy :) 

 

 

23:29, igawroc82
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 grudnia 2006

Jakkolwiek to brzmi, tak nazwała tą bluzeczkę moja kuzynka, szczęśliwa posiadaczka. Zrobiłam dla niej na gwiazdkę z czegoś Sonatopodobnego (ma hyba więcej wiskozy) na drutach nr 3, ale strasznie się pamiętam nad nią umęczyłam. To była moja pierwsza bluzka z tego typu włóczki, nie umiałam jej jeszcze utrzymać żeby się nie ślizgało po palcach, ciągle mi spadała z palca :P Teraz to już pikuś :P

A oto i ona :)

zbroja

Reszta jutro bo wyczerpię wszystkie fotki i co potem będę pisać :P

Komentujcie kochane :) (kochani?)

14:33, igawroc82
Link Komentarze (9) »

kolejną przygodę zwaną "druty", po wielu latach przerwy. To się stało, kiedy moja siostra wyrzucała dwa swtery z tej samej włóczki. Doszłam do wniosku że szkoda wyrzucać, że z dwóch byle jakich zrobię jeden a porządny (moja wrodzona oszczędność się odezwała) :)

granatowy

Sweterek był robiony z czegoś daliopodobnego, ale że pruta włóczka to automatycznie trochę cieńsza się miejscami zrobiła. Robiłam go (jeszcze wtedy na prostych) drutach numer 3 ale teraz bym zrobiła go na dwójkach, teraz widzę że oczka są za duże a włóczka do nich za cienka żeby był ciepły. A może to zasługa tego, że przez 2 lata to był mój ukochany sweter który nosiłam ciągle a jak był brudny to prałam wieczorem (w pralce) a rano znowu na grzbiet? :P

Wzór to ściągacz 4 prawe x 2 lewe, golf jest podwójny bo się zwijał, poza tym lubię jak mi ciepło w szyję a nie noszę szalików :P 

14:24, igawroc82
Link Dodaj komentarz »

Pierwsze rzeczy nie pamiętam kiedy robiłam, t było bardzo dawno i na pewno nie były pierwsze bo już wcześniej robiłam ale nic się nie uchowało niestety, część zjadły mole, część została przekazana komuś a inne w tajemniczy sposób poznikały. Te co zostały są na fotkach.

Więc pierwszy jest niebieski sweterek z kapturem :)

niebieski kapturek :)

Dalej poszły dwa kolejne tego typu (tzn dla noworodka)

kurczak

paseczki

Obrus wyszywałam dla mamy na urodziny ładnych parę lat temu, póki co nie ma jeszcze plam, mama go szanuje :) Podobnie jak haftowany przez moją siostrę, zrobiła piękny obrus na gwiazdkę ale to nie mi się chwalić :P Więc mój obrus:

obrus

I jeszcze na koniec najstarszych dwie chusty ananaskowe, bardzo stare, robione bez schematu, jak był problem to do babci, pokazała jak robić i trzeba było pamiętać. Na szczęście ananaski nie są trudne :)

fioletowa

biała

14:18, igawroc82
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 grudnia 2006

Zamierzam zacząć zabawę z blogowaniem, na początek poukładam sobie wszystkie dotychczasowe robótki i poopisuję, potem będę systematycznie dodawać nowe :)

Trzymajcie kciuki za wytrwałość :) 

22:21, igawroc82
Link Komentarze (8) »
1 ... 6 , 7 , 8 , 9