RSS
wtorek, 23 grudnia 2008

Pokażę Wam, jak aktualnie wygląda nasz pokój i pokój mojej siostry, oczywiścia dla porównania pokażę fotki sprzed... nie pamiętam kiedy dokładnie zaczęliśmy :P

Zacznę od naszego. Tak wyglądały i wyglądają dawne drzwi do pokoju (zabudowane teraz):

Wnęka zostanie wykorzystana jako regał przy łóżku, czyli bardzo praktycznie :)

teraz pora na nowe drzwi:

Jak widać, skrzydło drzwi zostało wykorzystane z poprzedniej lokalizacji, wystarczyło kupić samą ościeżnicę (czyli po kosztach :P).

A tak wygląda nasz pokoik finalnie (powiedzmy):

Już jestem w miarę przygotowana do Świąt, chociaż dzisiaj przed 15 wcale nie było tak pięknie. Wszystko było nie na swoim miejscu, brudne i wogóle. Teraz zostało tylko poukładać jakieś książki i temu podobne rzeczy. 

Jak widać, zerwaliśmy zieloną tapetę i pomalowaliśmy ściany na kolor o nazwie "ciepły czerwiec", czyli coś pomiędzy żółtym a pomarańczowym, co przedłużyło prace w naszym pokoju o jakieś 5 dni zważając na to, że Paweł pracuje i nie ma go ok 10 godzin na dzień a ściany trzeba było jeszcze umyć i wygładzić. Co mogłam, zrobiłam pod jego nieobecność, ale brzuch mi nie pozwala już na zbyt wiele :/

Teraz kolej na nowe drzwi od strony pokoju siostry, tu bardziej widać efekty :

Jak widać, też już jakoś to wygląda. Tapeta śliczna i co najważniejsze - czysta i cała :P Chciałam pokazać jeszcze pokój w całości, ale siostra jest bałaganiarą :P

Co do kuchni i pokoju rodziców, fotki dopiero po Nowym Roku bo kuchnia nieskończona (brakuje tylko wymiany kafelek i wstawienia drzwi), a zdęcia pokoju rodziców może będą ze Świąt. Jest najładniejszy chyba (może dlatego, że zafundowali sobie jeszccze panele).

No, tyle. Nareszcie czuję że idą Święta. Dzisiaj udało nam się zrobić jajka faszerowane, sałatkę jarzynową, sernik :) , bigos, galaretkę, a na jutro planujemy pierogi. Chłopaki (Paweł i tato) zajmą się dywanami i żyrandolami, bo te jeszcze są brudne :P

Pozdrawiam.

 

22:01, igawroc82
Link Komentarze (1) »
piątek, 19 grudnia 2008

Szczegóły tutaj:

http://robotkowysecretpal.blog.pl/archiwum/index.php?nid=13981657

Pozdrawiam :)

14:49, igawroc82
Link Dodaj komentarz »
środa, 17 grudnia 2008

Chwaliłam się, że mamy już część mebli do kuchni. No to mamy, na razie dokładnie takie:

komoda

szafki

W planie oprócz dobrania kolorystycznie mebli pod zlew i nad zlew jest jeszcze taki składany stoliczek:

stolik

Inny niż składany się nie zmieści stąd taki pomysł, ale jeszcze nic pewnego.

Na razie tyle, jak będzie po wszystkim to pokażę Wam fotki mieszkanka :)

Pozdrawiam.

13:33, igawroc82
Link Komentarze (2) »
wtorek, 16 grudnia 2008

Tak jak obiecałam, dzisiaj zapodam foteczki z opisami :P

Na początek poprzedni rozkład mieszkania. Jak widać, pokój rodziców był połączony z kuchnią. To było z boazerii, kawałek drewnianej ścianki od strony okna, potem wejście bez drzwi, blat stołu a nad nim dwie półki a nad wszystkim pawlacze. Były też drzwi do naszego pokoju. W nowym rozkładzie kuchnia i drzwi do nas są zamurowane, a wybite do kuchni od przedpokoju, do nas od strony pokoju mojej siostry (w niedalekiej przyszłości oba pokoje będą nasze, siostra się wyprowadza). Nie mam fotek, jak wyglądał pokój z boazerią, a szkoda bo był całkiem ładny :)

Teraz pokój rodziców wygląda tak od kuchni:

i to samo od strony kuchni:

Jak widać, pawlacze sobie zostawili bo to bardzo praktyczne :)

tak wyglądają dawne drzwi do naszego pokoju od strony pokoju rodziców:

A tak od strony naszego pokoju (po zalepieniu regipsem zrobimy w nich regał):

No i najlepsze, wykuwanie nowych drzwi do naszego pokoju i do kuchni :P

Do naszego od naszej strony:

i od siostry:

Widać że były kute od strony naszego pokoju bo jest równo, ale ten drugi pokój jest o metr węższy (ma całe 180 cm szerokości) więc nie było się w nim jak ruszyć.

No i kute teraz drzwi do kuchni od strony przedpokoju:

i od strony kuchni:

Wszędzie jak widać totalny rozgardiasz, ale staramy się na bieżąco przecierać chociaż z tego najgorszego kurzu. Czeka nas jeszcze skuwanie starych kafelek w kuchni, obróbka dawnych drzwi żeby ich nie było, malowanie, ustawianie nowych mebli w kuchni (już kupione wczoraj na szczęście, tam gdzie kuchnia łączyła się z pokojem meble wcześniej nie były potrzebne. Teraz są, i to na dodatek bardzo niestandardowe, bo głębokość ma być max 40 cm a wysokość conajmniej 80-90 cm, czyli odpadają standardowe "górne" szafki kuchenne bo za niskie, a "dolne" bo za głębokie :/ ). Siostra jeszcze chce tapetować swój pokój. My na razie nic nie robimy. Ościeżnica od drzwi już osadzona, teraz czas na tynkowanie i u nas dolepimy tapetę tylko tam gdzie jej brakuje bo zawsze nam troszkę zostaje a resztę ścian się odkurzy.

No dość o remoncie. Podczas szukania fotek z mieszkania przed remontem znalazłam zdjęcie Pawła w czapce, którą robiłam mu jak mieliśmy po naście lat :P Zobaczcie same:

Wyglądał na zadowolonego jak przystało na ówczesnego fana gry Quake III Arena i zwycięzcę jakiegoś tam turnieju tejże gry :)

Pozdrawiam.

14:28, igawroc82
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 15 grudnia 2008

Najlepiej zacząć go przed samymi Świętami, ani nie ma porządków, ani gotowania, nic. To znaczy są w planach, ale na razie nic nie widać. Obfotografowałam, zdjęcia jutro :) Zobaczycie poprzedni rozkład jak znajdę jakieś zdjęcia i nowy rozkład mieszkania :P

Pomysł na remont akurat teraz wziął się stąd, że po Świętach sprzątanie odbywałoby się po raz kolejny, czyli bez sensu :P No i też faktem jest, że ciąża jest coraz bardziej zaawansowana i coraz mniej będę mogła pomóc i nigdy nie wiadomo, czy po Świętach nie zacznę rodzić. Termin niby na luty/marzec, ale wszystko jest przecież możliwe. A przy maleńkim dziecku już się takich bajerów odstawiać nie da. A to między innymi pod nas robota, żebyśmy nie przechodzili przez pokój rodziców ze wszystkim (do pokoju, łazienki, kuchni).

Co do zaczętej robótki z poprzedniego wpisu, dawno skończona ale czeka na przymiarkę i zdjęcie. Jak uda mi się spotkać z kuzynką, to też wstawię.

Chyba wszystko na dzisiaj :/ Buziaczki.

15:07, igawroc82
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 04 grudnia 2008

Zaczęłam robić prezenty gwiazdkowe.Właściwie ręcznie robione mają być tylko dwa, z czego jeden zaczęłam robić wczoraj. Oto efekty:

Przyznam, że bałam się przeskoku z Puchatki i czwórek na Glorię i trójki, ale jestem zachwycona tą włóczką. Nigdy nie robiłam z niej na drutach, zawsze szydełkiem, a włóczka przynajmniej jak dla mnie rewelacja. No i wzór też przyjemny i szybki w robótce :)

To będzie prezent dla mojej kuzynki :)

Buziaki.

11:38, igawroc82
Link Komentarze (1) »
wtorek, 02 grudnia 2008

Na początek pokażę Wam, jaki zmęczony wrócił wczoraj z pracy mój mąż:

Spał tak około 2,5 godziny. To do niego niepodobne, zazwyczaj wstaje rano (nawet przed 6) i o północy jest walka o to, żeby szedł spać wreszcie.

Później chłopina się odwdzięczyła, zrobiła mi fotkę przy robieniu sweterka dla juniora:

A tak wygląda efekt tego dziergania:

Od razu zyskał od męża miano "pscółki", no i teraz muszę szukać guziczków w kształcie pszczółek :) No, chyba że nie znajdę to będą takie hipcie:

To nie jest sweterek na noworodka. Nie będę robić wszystkich w jednym rozmiarze, bo nie zdąży nawet wszystkich założyć nim z nich wyrośnie. Dlatego będę robić w różnych rozmiarach :)

No to pozdrawiam :)

15:43, igawroc82
Link Komentarze (3) »
niedziela, 30 listopada 2008

Ukończony został mężowy sweter z czarnej Puchatki, druty nr 4, trochę ponad 80 dag włóczki. Wzór mam tylko w wordzie, postaram się gdzieś zamieścić i podać link. Sweterek w rozmiarze standardowej emki męskiej :) Wdzięcznie się robi dla takiego standardowego chłopa :P

Zdjęcie trochę prześwietlone, zauważyłam że jak robię pod światło to prześwietla :)

Pozdrawiam.

10:05, igawroc82
Link Komentarze (4) »
sobota, 22 listopada 2008

Tutaj sobie ziewa :)

A tutaj bardziej "portretowo" :D

Obraz troszkę zakłócony przez wodę, to raczej logiczne, ale wyraźnie widać, że usteczka ma wydatne po tatusiu :D

Pozdrawiam.

16:03, igawroc82
Link Komentarze (5) »
wtorek, 18 listopada 2008

Od ostatniego wpisu udało mi się skończyć jeden rękaw, zrobić jedną męską skarpetkę i zacząć drugi rękaw (w zasadzie mam tylko jego ściągacz) i nie mogę nic zrobić. Nie wiem, czy za dużo dziergałam, czy coś się dzieje, ale strasznie bolą mnie barki, ledwo ruszam rękami :( Mam nadzieję, że to szybko przejdzie, a póki co biorę się za książki... Dawno nic nie czytałam...

Aha, w sobotę pokażę Wam mojego synusia, idę na USG 3D :D

Buziaki.

21:54, igawroc82
Link Komentarze (2) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9