RSS
czwartek, 21 grudnia 2006

Zrobiłam już kolejny ale jeszcze nie ma fotki, więc na razie te dwa. Oba pochodzę zdaje się że z gazetki Filati, ten biało-czerwony w oryginale był czarno-czerwony a ten czarny w oryginale był biały (co za ironia swoją drogą :P)

Biało-czerwony robiłam na maszynie ale ściągacze musiałam dorobić ręcznie (btw na drutach 2,5) więc maszyna też robiła za 2,5. Poszło ze 60 dag Dalii. Mąż nie przepada za tym swetram, może dlatego że ma zamek a zamki w swetrach mają to do siebie, ze odstają jak się siedzi czy ułoży inaczej niż na baczność :P

biały

Czarny był robiony z Puchatki i to była ogromna pomyłka. Sweter jest uwielbiany i dlatego po tygodniu noszenia w Święta i przed Nowym Rokiem (rok temu) wyglądał już na dwuletni. Nie wiem czemu ale czarna Puchatka potwornie się mechaci. Ten sweter był golony tyle razy że jest go połowa tego co na początku a nadal się mechaci. Poszło 80 dag włóczki, druty nr 4. Fotka jest już po jakimś czasie noszenia więc widać już prześwity na rękawach. Nie było ich zaraz po zrobieniu.

czarny

 

 

 

23:47, igawroc82
Link Komentarze (1) »

Jak większość forumowiczek, swego czasu ogarnęło mnie pajęczynkowe szaleństwo. Zrobiłam jedną czarną dla siebie (btw wcale jej nie noszę bo nie lubię jej) i beżową dla kuzynki nie pamiętam już z jakiej okazji (ona swoją nosi czasami w wakacje na jakieś coś żeby nie było :P ). Czarna - Dalia, szydełko 3, Beżowa - Sonata, szydełko 2,5. Może właśnie dlatego kuzynka swoją lubi - kuzynka bardzo lubi Sonatę i sama z niej dzierga :P

beż

czerń

Modelką jest owa tajemnicza kuzynka :P

Zapraszam do oceny :) 

 

23:37, igawroc82
Link Komentarze (2) »

Pierwsza z Malwy (podwójna nitka), druty nr 3, 98 oczek + 2o. brzegowe, 30 rz robiłam prosto, później w 5 miejscach gubiłam po 1 oczku w każdym nieparzystym rzędzie aż zostało mi 5 oczek, i zakończyłam, zszyłam i dorobiłam 'opaskę' ryżem podwójnym (1 o. p., 1 o. l. w parzystych rz jak wypadają, potem zamiana o p na lewe , lewych na prawe itd.

beżowa

Kolejną robiłam dla siostry na gwiazdkę, oczek mniej więcej tyle samo, rzędó wteż (byle pasowało do warkocza 2 x 2 z przerwą na 1 o l, 2 o p, 1 o l. Po tym następuje kolejny warkocz. Tu była trochę inna zasada gubienia oczek, dostosowana do wzoru, już jej nie pamiętam :) Podwójna Malwa (biała i czarna), druty nr 3.

Kolejny melanżyk, tym razem w brązach i beżach, czapa zrobiona rok temu dla męża. Miała dwie warstwy i była bardzo fajna i ciepła. Piszę w czasie przeszłym bo strasznie się rozciągnęła i nie nadaje się do noszenia. Nie wiem czym było to spowodowane. Może spróbuję ją podfilcować? W składzie włóczki było sporo wełny ale na pewno nie 100%. Może jakieś rady?

mężowska

Rasta dla kolegi na zamówienie. Robiłam ją (to dobrze pamiętam) z Zorzy (kolory: czerwony 06, żółty 05, zielony 68 - chyba - taki zgniły), druty standardowo 3, 80 oczek (bo włóczka podwójnie), 40 rzędów prosto, potem w 8 miejscach gubiłam oczka aż zostało 8 (wyszło 20 rzędów).

rasta

Enjoy :) 

 

 

23:29, igawroc82
Link Dodaj komentarz »
piątek, 15 grudnia 2006

Jakkolwiek to brzmi, tak nazwała tą bluzeczkę moja kuzynka, szczęśliwa posiadaczka. Zrobiłam dla niej na gwiazdkę z czegoś Sonatopodobnego (ma hyba więcej wiskozy) na drutach nr 3, ale strasznie się pamiętam nad nią umęczyłam. To była moja pierwsza bluzka z tego typu włóczki, nie umiałam jej jeszcze utrzymać żeby się nie ślizgało po palcach, ciągle mi spadała z palca :P Teraz to już pikuś :P

A oto i ona :)

zbroja

Reszta jutro bo wyczerpię wszystkie fotki i co potem będę pisać :P

Komentujcie kochane :) (kochani?)

14:33, igawroc82
Link Komentarze (9) »

kolejną przygodę zwaną "druty", po wielu latach przerwy. To się stało, kiedy moja siostra wyrzucała dwa swtery z tej samej włóczki. Doszłam do wniosku że szkoda wyrzucać, że z dwóch byle jakich zrobię jeden a porządny (moja wrodzona oszczędność się odezwała) :)

granatowy

Sweterek był robiony z czegoś daliopodobnego, ale że pruta włóczka to automatycznie trochę cieńsza się miejscami zrobiła. Robiłam go (jeszcze wtedy na prostych) drutach numer 3 ale teraz bym zrobiła go na dwójkach, teraz widzę że oczka są za duże a włóczka do nich za cienka żeby był ciepły. A może to zasługa tego, że przez 2 lata to był mój ukochany sweter który nosiłam ciągle a jak był brudny to prałam wieczorem (w pralce) a rano znowu na grzbiet? :P

Wzór to ściągacz 4 prawe x 2 lewe, golf jest podwójny bo się zwijał, poza tym lubię jak mi ciepło w szyję a nie noszę szalików :P 

14:24, igawroc82
Link Dodaj komentarz »

Pierwsze rzeczy nie pamiętam kiedy robiłam, t było bardzo dawno i na pewno nie były pierwsze bo już wcześniej robiłam ale nic się nie uchowało niestety, część zjadły mole, część została przekazana komuś a inne w tajemniczy sposób poznikały. Te co zostały są na fotkach.

Więc pierwszy jest niebieski sweterek z kapturem :)

niebieski kapturek :)

Dalej poszły dwa kolejne tego typu (tzn dla noworodka)

kurczak

paseczki

Obrus wyszywałam dla mamy na urodziny ładnych parę lat temu, póki co nie ma jeszcze plam, mama go szanuje :) Podobnie jak haftowany przez moją siostrę, zrobiła piękny obrus na gwiazdkę ale to nie mi się chwalić :P Więc mój obrus:

obrus

I jeszcze na koniec najstarszych dwie chusty ananaskowe, bardzo stare, robione bez schematu, jak był problem to do babci, pokazała jak robić i trzeba było pamiętać. Na szczęście ananaski nie są trudne :)

fioletowa

biała

14:18, igawroc82
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 grudnia 2006

Zamierzam zacząć zabawę z blogowaniem, na początek poukładam sobie wszystkie dotychczasowe robótki i poopisuję, potem będę systematycznie dodawać nowe :)

Trzymajcie kciuki za wytrwałość :) 

22:21, igawroc82
Link Komentarze (8) »