Blog > Komentarze do wpisu

:`(

Nie ma już mojego psinka :`(

Zdrowy:

darmowy hosting obrazków

Chory:

darmowy hosting obrazków

środa, 06 lutego 2008, igawroc82

Polecane wpisy

  • Nowy blog

    Jeszcze jedna sprawa, przenoszę się na bloggera bo wygodniejszy, nowy adres bloga: http://igawroc.blogspot.com/ mam nadzieję że ktoś będzie zaglądał :)

  • Potrzebuję włóczki

    konkretnie czarnej Śnieżki Aniluxu. Ze względu na likwidację zakładu nie da się jej nigdzie kupić więc jakby ktoś miał to chętnie odkupię 2 motki. Pozdrawiam.

  • Mitenki

    Robiłam je dla koleżanki, jakoś zimą ale nie pamiętam kiedy. Włóczka Doris Natura (Opus), 1 motek, druty 4mm. Projekt własny. Kolor oczywiście nie jest oddany j

Komentarze
2008/02/06 09:56:24
Bardzo mi przykro :(
-
monika_g
2008/02/06 16:25:44
Bardzo mi przykro :((
-
Gość: , *.internetdsl.tpnet.pl
2008/02/07 12:09:27
jejku a co się stało?
Współczuję
-
2008/02/07 19:21:19
Niestety miał paskudnego guza na podniebieniu, 2 tygodnie po operacji rósł w strasznym tempie (z dnia na dzień była WIDOCZNA różnica) :( dorzucam zdjęcie psinka :)
-
2008/02/08 09:54:48
ten gość to byłam ja...
jeszcze raz współczuję :-(
takie rzeczy są chyba najgorsze jak się patrzy jak przyjaciel gaśnie...
Ja w zeszłym roku też straciłam 2 psy (jeden ze starości, drugi też na raka)
przytulam Cię wirtualnie
-
Gość: , *.lanet.net.pl
2008/02/08 19:15:40
Wiesz Kamila, on do samego końca był pełen energii, aż weterynarz się dziwił że on się tak dobrze trzymał. Gdyby mu guz nie wystawał, nawet by nikomu nie przyszło do głowy że jest chory, taki był silny. Lekarz mówił, że to kwestia tego, że był bardzo dobrze zadbany i odżywiony.
-
2008/02/08 19:16:13
to ja pisałam ...
-
2008/02/09 19:10:23
Iwonka szkoda pieska. Miał takie fajne figlarne spojrzenie... nasza Saba też miała guza w brzuchu wiellkości głowy małego dziecka i do końca była pełna energii..
-
2008/02/11 12:37:55
no może to i lepiej, może nie cierpiał...choć pewnie nadzieja wtedy większa że wyzdrowieje. Moja psinka się pomęczyła po koniec...
co by nie było - przykre to bardzo.
pozdrawiam
-
2008/02/14 15:07:40
To bardzo, bardzo smutne.
Moja pierwsza "odeszła" 6 lat temu.
Kilka dni później zagościła u nas druga - do dziś zdarza się porównywanie szczególnych sytuacji i mylenie imion.
Druga jest tak samo kochana.
Pozdrawiam ciepło.
-
2008/02/14 19:18:35
Wiadomo, że jeden piesek nie zastąpi drugiego, na pewno wypełni pustkę, jest kochany ale nigdy nie zastąpi. Zwłaszcza jak odejdzie pierwszy. Jakoś się oswajam jest mi troszkę łatwiej bo nie mieszkałam od kilku lat z rodzicami, ale mimo wszystko jest mi strasznie smutno. Pieska przywiozłam ja, uratowałam mu życie czyli te 10 lat miał ode mnie w prezencie i przeżył je jak król :) na pewno jest nam wszystkim za to wdzięczny. Rodzice robili wszystko co było możliwe żeby go leczyć.
-
2008/02/26 09:30:12
Szkoda psinki,przykro mi
-
2008/08/03 00:20:45
Twój piesek na pewno czuł się szczęśliwy, żyjąc razem z Wami. To najlepsze co mogłaś mu dać.